|
|
||||||
|
||||||
|
STRES
Podstawową siła psychologiczną napędzającą ludzi do działania jest szeroko pojęty stres. Czynnikiem chemicznym odpowiedzialnym za to jest adrenalina. Bez niej popadlibyśmy w abnegację i kompletną obojętność. To ona jest stymulatorem wielu kolejnych procesów chemicznych, a co z tego wynika i fizjologicznych. Im bardziej unerwiona część ciała, tym silniejsze może być jej pobudzenie. Stres rozumiany jako naturalny nerwowy stan pobudzenia, niezbędny do zwykłego działania, nie jest przez nas odbierany, a dla organizmu jest całkowicie normalny. Dopiero sytuacje nadzwyczajne wywołują wyższy poziom stresu, aby organizm był właściwie pobudzony do nadzwyczajnego działania. Wzrost poziomu substancji chemicznych w naszym organizmie ponad pewną normę ma skutki fizjologiczne. Skutki te są specyficzne dla każdego z nas i nazwane stereotypem reagowania na stres. Ich mechanizm jest w zasadzie zwierzęcy. Wściekłość czujemy na karku i plecach, bo ciało ma ochotę zjeżyć włosy na karku, uruchamia mięśnie mieszków włosowych, tyle tylko, że nie mamy tam już grzyw.
Mowa ciała zawiera wiele sygnałów wynikających ze stresu, czyli z zawstydzenia, zdenerwowania, pobudzenia. Swędzi nas nos, dłonie, stopy. Dusi nas kołnierzyk, nieświadomie napinamy mięsnie, nie możemy usiedzieć w miejscu. Szybciej bije serce, wzrasta ciśnienie, wysycha nam w ustach, mamy skurcz w "dołku". Jakiś fragment skóry, mózgu, jakaś grupa mięśni są bardziej ukrwione. To wszystko przekłada się na ich stan i widoczne reakcje kinetyczne, które bardzo trudno powstrzymać. Mają bowiem wszelkie cechy odruchów i impulsów. Zatem rozszerzają się nam źrenice, pocimy się, swędzi nas nos. Obok reakcji fizjologicznych występują reakcje nazwijmy je - intelektualne. Na skutek nerwowego pobudzenia mózgu wysyła on do ciała rozkazy sterujące naszymi zachowaniami. Chcemy coś zobaczyć, musimy czegoś dotknąć, pragniemy uniknąć czyjegoś spojrzenia, czujemy się pod presją, mamy ochotę się zasłonić lub odwrócić. Chcemy działać, albo wyjść. Odczuwamy potrzebę nakrzyczenia na kogoś lub przytulenia go. Ta sfera zachowań, znajdująca się w obszarze podlegającym wychowaniu i socjalizacji, demonstruje się na zewnątrz mniej ekspresyjnie. Maskujemy się w rozmaity sposób. Powstrzymujemy się przed ich uzewnętrznianiem. Często na próżno. |
|||||