|
|
||||||
|
||||||
|
PRZEMAWIANIE
Niedyskretne dłonie Przemawianie służy zwykle przekonywaniu. Z jednej strony może być zaproszeniem do dialogu, a z drugiej czasem brutalną agitacją. Brutalną w sensie intelektualnym. Natężenie emocjonalne związane z chęcią przekonania słuchaczy przejawia się mimiką i gestykulacją. Są one tym intensywniejsze, im chęć przekonania jest większa. Należy tu uwzględniać oczywiście indywidualny temperament i uwarunkowania kulturowe. Niezależnie jednak od tego wszystkiego istnieje pewna ogólna zasada. Dłonie coś opowiadają. Grożą, opisują, obiecują.
Zdradzają to co "w duszy gra". Palec wskazujący wystawiony do góry jak wykrzyknik (Fidel Castro) podkreśla wagę słów i mówcy. Podkreśla, że to co powiedziane ma szczególną wartość. W palcu wskazującym niebo jest w pewnym sensie odwoływanie się do najwyższego autorytetu i demonstracją płynącej stamtąd łaski bycia najważniejszym. Jest w tym geście także groźba lub co najmniej ostrzeżenie. Dłonie kreślące obłe kształty (Tony Bleir) dopowiadają jak duży jest problem, coś rośnie lub maleje, może trzeba to coś zebrać do kupy, jak urabiane ciasto lub obracany wdłoniach przedmiot, aby lepiej mu się przyjrzeć. Innym razem mamy do czynienia ze sprawą otwartą i trudną do zdefiniowania. Wtedy dłoń wnętrzem do góry (Dalaj Lama) ma zachęcać do podjęcia tematu. Zaprasza do wzięcia udziału w dyskusji, zajęcia stanowiska, tak jak gest zachęcający do siedzenia. Rozchylone palce zdają się zapowiadać wyliczanie potencjalnych opcji i wątpliwości mówiącego.
Inaczej to ujmując; wraz z zaciskaniem dłoni i wystawianiem wskazującego palca rośnie u mówcy przekonanie o własnych racjach. Im wyżej, tym poczucie to jest większe. Kreślenie w powietrzu otwartymi dłońmi rozmaitych figur znamionuje bieżący wysiłek intelektualny. Ręce pomagają znaleźć właściwe rozwiązanie. Jak u dziecka, które nie potrafi inaczej, bo brakuje mu słów. Obrazują lub wspierają myślenie i poszukiwanie czegoś właściwszego, choć mogą także być jedynie czystą nieomal barokową specyficzną dla mówcy ekspresją bez większego znaczenia.
Co jest typowe dla południowców. Otwarta, wnętrzem do góry zorientowana dłoń oznacza niezdecydowanie i chęć podjęcia dialogu, ale może także oznaczać nonszalancję, czyli lekceważenie innych. Kiedy obie dłonie znajdują się obok siebie, a ich wnętrza skierowane są ku górze. Wtedy mamy do czynienia z mniej lub bardziej artykułowaną prośbą, czasem wręcz błaganiem (Arafat). Wtedy końce palców wskazują adresata prośby. Czasem niebo, a czasem kogoś na przeciw. Gest Arafata przywodzi na myśl gesty Żydów modlących się w Jerozolimie pod murem świątyni Salomona. ![]() Także w Polsce mamy z tym zwyczajem do czynienia. Polscy politycy coraz chętniej gestykulują. Porzucili dawną sztywność i pomagają sobie coraz bardziej gestykulacją. Ryszard Kalisz podobnie jak Tony Blair próbuje objąć dłońmi problem i ukazać namacalnie jego krągłość. Jednocześnie mówca, sam uniesiony zapałem, pragnie, aby jego "wizja" była wyżej i tym samym bardziej widoczna. To może być zresztą pewna charakterystyczna cecha w gestykulacji Ryszarda Kalisza. Leszek Miller wykonuje proszący gest, w czym przypomina nieco Arafata. Gest ten, tak czy inaczej, zdradza bezradność i oczekiwanie pomocy, choćby w zrozumieniu argumentacji. Część gestów należy oczywiście do pewnego indywidualnego standardu, typowego dla jednostki. Dlatego niezwykle ważne są nietypowe gesty, bo zdradzają one chwilowy stan psychiczny. Palec wskazujący Ten gest typowy dla mężczyzn ma oczywistą, choć ukrytą, falliczną formę. Świadczy też w pewien sposób o typowo męskich instynktach. Psycholodzy uważają, że wyprostowany palec wskazujący ma metaforyczne działanie noża i wywołuje takie jak on emocjonalne efekty (dlatego tak źle reagujemy na wskazujący palec skierowany w nasza twarz). Ma więc zranić, ostrzegać, wystraszyć. Ma w sobie coś z wykrzyknika i ma demonstrować przewagę tego, który mówi. Zawsze reprezentuje potrzebę eksponowania własnego ego. U każdej z prezentowanych postaci oznacza co innego. Donald Ramsfeld kłuje nas lub kogoś w oczy dając do zrozumienia, że nie akceptuje odmiennego zdania, a to co mówi ma charakter polecenia" "zrób to i nie dyskutuj" ![]() Osama Bin Laden uniósł palec, by podkreślić nieodwołalność wygłaszanych kwestii. Pokazuje, że się nie myli, bo jest z nim siła wyższa - logika, Bóg, racja. Palec pionowo uniesiony do góry znamionuje mniej lub bardziej skrywane doktrynerstwo lub fanatyzm. To typowy gest "świętych", proroków i "zbawców" świata, przekonanych o świętości wygłaszanego tekstu. Pakistański generał Musharaf zacisnął dłoń w pięść, bo właśnie takiej pewności nie ma i dlatego zdecyduje się na użycie siły w razie oporu. Gest pięści może więc także świadczyć o braku wewnętrznej siły. Dlatego Andrzej Lepper tak nieśmiało wystawia palec wskazujący, bo mimo groźniej miny, wewnątrz nie jest już tak pewny siebie jak próbuje pokazać miną i głosem. Pewność tego, że jest nieomylny, spłynie na niego dopiero za kilka lat. Jakże odmienny od towarzyszy jest Bill Clinton. On koncentruje uwagę innych na wskazywanej przez siebie osobie lub rzeczy. Jest w tym geście siła przywódcy stada, którywskazuje innym co jest ważne. Przypomina w tym wojownika idącego przodem. Jest w tym geście i witalność i przekonanie o sile, ale też i otwartość, mówiąca "jesteśmy razem" Duch tow. Wiesława niczym Mojżesz łączy się z opatrznością za pomocą ręki wyciągniętej ku niebu. Przybierając dumną formę gotyckiej katedry wypełniony jest , niczym ona, przeświadczeniem o misji dziejowej jaką przypadło mu pełnić. Wystrzegajmy się ludzi którzy wyciągając wskazujący palec ku górze próbują zdobyć tym poparcie dla tego co mówią i robią. Tym gestem bezwiednie ostrzegają nas przed sobą, bo zdradzają, że uważają się za ważniejszych od nas. Stara szkoła Przemawianie to widowisko. Kiedyś, w czasach kiedy nie było ekspertów od image, politycy musieli bardziej ufać instynktowi, bardziej korzystać z gestykulacji. Prezydent Francji generał de Gaulle był ostatnim bodaj wielkim europejskim politykiem mającym wizję wykraczającą poza wyłącznie własny sukces. Silne ego generała uwidocznia się odwiedzionymi kciukami. Ponieważ miał słaby wzrok, a nie chciał się pokazywać publicznie w okularach, uczył się swoich przemówień na pamięć i nigdy ich nie odczytywał. Dzięki temu mógł swobodnie gestykulować W serii ujęć zobrazowana jest rosnąca emocja przemawiającego. Początkowo spokojny, nieco wyniosły, o czym świadczy uniesiona broda i odchylona do tyłu postawa, stopniowo angażuje się w to co mówi. Otwierają się zamknięte dłonie i odwracają wnętrzem do góry. To emocja powoduje, że ręce unoszą się, tak jakby wysokość ich uniesienia świadczyć miała o wadze poruszanych kwestii. Gestykulacja oddziałuje na emocje słuchających, dlatego udziela się im nastrój przemawiającego, a to z kolei "nakręca" mówcę. Tworzy się specyficzne więź, jak w każdym show, pomiędzy widzami, a mówcą. Szkoła aparatu W porównaniu z Charlesem de Gallem Leszek Miller prezentuje zestaw gestów dosyć typowych, w których nie ma jednak dynamiki właściwej dla ludzi otwartych i spontanicznych. Dostrzega się dużą dyscyplinę, która jedynie w niektórych momentach podlega niewielkiemu osłabieniu. Za charakterystycznym uśmiechem ukryte są jednak wyraźne cechy osobowości. Leszek Miller to typowy fajter, wojownik, lubi ostre starcia i wydaje się być najbardziej sobą w chwilach triumfu. Właśnie w takich momentach jego uśmiech jest najbardziej szczery. Tendencje autorytarne przejawiają się u polityków, jak już omawiałem, grą dłoni i palców. Dlatego palec wskazujący, wyciągnięty w geście nakazu, ma tak bardzo agresywny charakter. On jednoznacznie zdradza kto, według wskazującego, "tu rządzi". ![]() Bywa też Leszek Miller człowiekiem dialogu, co przejawia się gestem odwróconego ku górze wnętrza dłoni. Zdradza wtedy oczekiwanie współpracy i zrozumienia. Czasem jak widać z postawy najbardziej na prawo, gotów jest prosić o pomoc w typowym geście modlitwy. . |
|||||