|
|
||||||
|
||||||
|
KAROL WOJTYŁA - PAPIEŻ
Jan Paweł II był człowiekiem niezwykłym. Także jako obiekt fotograficzny. Zostawiając nieco na boku jego świętość popatrzmy na niego jak na zwykłego człowieka. Co prawda nadzwyczajnie utalentowanego, ale także nadającego się do śledzenia u niego przejawów mowy ciała, a więc podświadomych instynktów. ![]() Był człowiekiem o znacznym poczuciu humoru, co widać na powyższym montażu. Nie obawiał się więc stroić do fotoreporterów min lub okazywać mało dostojne oblicze. Jako niezrealizowany i podobno utalentowany aktor, był świadom mediów i ich siły. Dla Kościoła uczynił to, co dla polityki J.F.Kennedy, odkrył przydatność mediów w kreowaniu wizerunku i przekazu kształtującego społeczne myślenie. Dla przekazu tego ważne jest budowanie sympatii u odbiorców. Karol Wojtyła umiał to robić doskonale. Jaruzelski Dla Polaków ciekawym, może być zderzenie osoby Ojca Świętego z ówczesnym dyktatorem generałem Wojciechem Jaruzelskim podczas pierwszej papieskiej wizyty w Polsce. Co pokazują ich zdjęcia? Jakie zdradzają relacje ? ![]() Podczas powitania na lotnisku widać wyraźnie dystans tych mężczyzn. Generał ukrył się za wojskowym rytuałem, stoi w postawie "zasadniczej" jak żołnierz, sztywno i nieco bezosobowo. Papież wykazuje pewien luz, chce się powiedzieć obojętność. Ale lekko uniesione do góry lewe ramie tworzy wrażenie wyraźnej niechęci. Kierunek odwrócenia głowy i patrzenia ma w sobie coś z prowokacji i demonstracji siły. Ręce jednak zdradzają pewne skrępowanie. Po prawej powitanie w Belwederze w obecności oficjalnych gości ma w sobiedystans jeszcze większy. Przestrzeń do złudzenia przypomina front z okopami naprzeciw siebie. Przeciwnicy w otoczeniu swoich sił przybocznych, których najbardziej skrajni przedstawiciele, także od siebie się dystansują. Na zdjęciu widać wrogość. Jan Paweł II uprzejmie słucha, ale ma się wrażenie, że i tak wie swoje. Metaforycznie scena ta przypomina średniowieczną bitwę, w której na czele wojska ustawionego w linii stoją wodzowie. Na razie przemawiają, straszą się słowami, a potem ruszą do walki i zewrą się w bezpośrednich zmaganiach. Ta atmosfera jest widoczna na zdjęciu. Tak się zaczęła ta wizyta. Był czerwiec 1983 rok. ![]() Jak widać na powyższym zdjęciu były i inne relacje. Papież stukający w bok generała Jaruzelskiego to dosyć zabawny moment. Generał niby dziewica, dąsa się i udaje obojętnego. Papież wyraźnie w natarciu. Efekt jest widoczny na ustach Jaruzelskiego, które nie są, jak ma to w zwyczaju do dzisiaj, zacięte. Wyraźnie zarysowana w podbródku miękkość, pozwala przypuszczać, że papież rozbroił generała. Po prawej uśmiechnięty na widok Jana Pała IIWojciech Jaruzelski, co zakrawa na cud. Ten, nigdy nie uśmiechający się w oficjalnych sytuacjach, człowiek okazuje radość. Niesamowite. Mimo okularów da się odczytać na twarzy generała prawdziwe, a nie udawane, zadowolenie. |
|||||