Medycyna estetyczna w obecnej formie zaczęła się rozwijać we Włoszech w latach siedemdziesiątych i stworzyli ją ... interniści.

Więcej czułości

W jednej z klinik należących do zakonu bonifratrów powstała w 1976 roku pierwsza w Europie poradnia medycyny estetycznej. Prowadził ją przez 26 lat, obecnie już na emeryturze - profesor Emanuelle Bartoletti, postać dla Polaków wyjątkowo życzliwa i sympatyczna. Stworzył on filozofię medycyny estetycznej, opartej na współpracy miedzy wieloma specjalnościami medycznymi. Wynika z niej, że nasza skóra wymaga od nas większej i bardziej wszechstronnej dbałości.
Warto dbać o skórę przez właściwe jej używanie i odżywianie. Pamiętajmy, że skórę odżywia się znacznie skuteczniej od wewnątrz, a nie jedynie od zewnątrz. Fundamentem dobrego stanu skóry są mikroelementy, witaminy i wiele innych niezwykle istotnych dla jakości skóry składników dostarczanych przez układ krwionośny. Pożywienie bogate w składniki budujące tkanki skóry, właściwe ukrwienie, elementarna higiena i ochrona skóry przed szkodliwymi czynnikami, daje więcej jak najbardziej cudowne specyfiki. Higiena psychiczna, zdrowy sen, unikanie stresów, są często najlepszym kosmetykiem.
Dlatego lekarzami medycyny estetycznej zostają lekarze różnych specjalności, każdy później wykonując jakieś zabiegi działa w zakresie posiadanych przez siebie umiejętności związanych ze specjalizacją. Problem, z którym zgłasza się pacjent może wymagać działań przekraczających możliwości tylko jednego specjalisty. Lekarz medycyny estetycznej współpracuje, zatem ze wszystkimi specjalistami w dziedzinie medycyny, najczęściej z dietetykami, endokrynologami, dermatologami, chirurgami plastykami, ortopedami, rehabilitantami, stomatologami i innymi nie wymienionymi specjalistami.
Podstawą filozofii medycyny estetycznej jest postępowanie, które nie wyrządzi pacjentowi szkody w wyniku bezpośrednich działań, a także niewłaściwej kolejności tych działań lub wykonanych niepotrzebnie. Lekarz medycyny estetycznej tak planuje zabiegi, żeby było możliwe utrzymanie dobrego wyglądu najdłużej jak to jest możliwe.
Przykładem może być postępowanie ze skórą twarzy. Zmarszczki nie są chorobą, ale u niektórych osób ich obecność może wywoływać depresję. Wtedy ich usunięcie rozpatrujemy w kategoriach leczenia. Niekiedy jednak pacjentka domaga się operacji będąc pod wpływem mody, telewizji, czy artykułów w kolorowych tabloidach.. Wtedy takiego zabiegu nie można traktować jako medycznego, a istniejące ryzyko rodzi pytanie, czy należy go wykonać skoro nie istnieją wskazania medyczne. Czy nadal mamy wtedy do czynienia z medycyną?
Ingerencję należy rozpocząć jak najpóźniej, np. w wieku ok. 35- 40 lat. Zaczynamy od łagodnych masaży, naświetlań urządzeniami biostymulacyjnymi, płytkich peelingów, przeszczepów tkanki tłuszczowej, miejscowych zabiegów redukcji tkanki tłuszczowej, poprzez peelingi średniogłębokie, zabiegi przy zastosowaniu generatora plazmowego, laserów erbowych, CO2, do bardzo głębokich peelingów fenolowych i operacyjnego liftingu twarzy, który powinien być ostatnim zabiegiem wykonywanym u pacjenta.
Każdy kolejny lifting prowadzi do nieodwracalnych zmian, rozciągnięcia szpary ust i "maskowatości" twarzy.

Jan wasylkowski kosmetyka lekarz(1kB)Jan Wasylkowski