|
||||||
|
|
||||||
Kobieta jest tajemniczą wyspą. Wybrałem akt jako podróż do niej, ale tajemnica ta jest nieodkrywalna. Nie musiały być ładne, ale zawsze inteligentne
i wrażliwe. Wszystkie były skromne i subtelne.
Tajemnica nagości Czesław Łuniewicz
Zawsze fotografowałem amatorki. Spotykałem je zazwyczaj na ulicy i podrywałem. Za wieloma biegłem, bo miały w sobie jakiś magnetyzm. Musiały mnie zauroczyć czymś nieuchwytnym. Widziałem swoje modelki jako czarnobiałe. Nim się rozebrały, wiedziałem, co chcę sfotografować. Musiały mieć w sobie to coś. Ich ciało to coś jedynie zapowiadało. Ruchem, charakterem, magią. Kobieta jest tajemniczą wyspą. Wybrałem akt jako podróż do niej, ale tajemnica ta jest nieodkrywalna. Nie musiały być ładne, ale zawsze inteligentne
i wrażliwe. Wszystkie były skromne i subtelne. Przed sesją wiele rozmawialiśmy, nawiązy-wałem z nimi psychiczny kontakt. Obserwowaliśmy się wzajemnie. Wnikliwie i rozważnie. Musieliśmy się wzajemnie poznać, dopasować. Zrozumieć. Musiały zaufać mnie i swojemu ciału. Dla nich często była to podróż do nieznanych wrażeń.
Modelka musi rozumieć, o co chodzi artyście. Musi chcieć uczestniczyć w odkrywa-niu i zapisywaniu tajemnicy. Nie może być kawałem mięsa, martwą naturą, której robią zdjęcia. Modelka podczas sesji wyraża, a nawet odkrywa siebie. W ruchu, w tańcu, w ulot-nych pozach. Musi być spontaniczna i swobodna. Ciekawa, a nawet zafascynowana sobą. Kiedy się rozbierała przestawała być dla mnie kobietą. Stawała się przemijaniem, ulotną chwilą, zjawiskiem, które się już więcej nie powtórzy. W reflektorach tańczyło na nich światło, prowadzące z ich ciałami rodzaj dialogu. A ja czekam na ten najwłaściwszy ułamek sekundy, aby odkryć ich tajemnice. Wydobyć subtelność, pokazać krążące wokół fluidy, uroki, jakie roztaczały. To jakby łapać motyla, nie dotykając go. Dwie piersi, to dokumentacja, ale światłocień ukazujący kształt kobiecej piersi, to podróż do tajemnic kobiecości. Domyślanie się, kim jest i dopowiadanie sobie, co jest w niej jeszcze, to istota kobiecego aktu. Czarnobiała fotografia całej kobiety ma w sobie wiele wulgarności. Pokazując zbyt wiele nie pokazujemy niczego poza ciałem. Paradoksalnie, niedopowiedzeniem, można powiedzieć o kobiecie więcej. Nadmiar i dosłowność
zabija tajemnicę. Odbiera kobiecie duszę. A co warta kobieta bez duszy Rozmawiał Krzysztof Chmielnik |
||||||