|
||||
|
|
||||
|
Przepis na styczeń redaguje - Monika Kasperowicz - Majewska Myli się ten, który sądzi, że po świętach i sylwestrze już nic ciekawego nie wydarzy się do wiosny. Do tego nie ma śniegu i ni to zima ni jesień. Nie zapominajmy jednak o karnawale! Można bezkarnie balować przez wiele tygodni i nie obawiać się etykietki imprezowicza, bo stoi za nami wielowiekowa tradycja i kultura. Bawimy się na wiele sposobów. Są oficjalne, pełne pompy bale, dyskoteki, zabawy kostiumowe (oj, tu można popuścić wodze fantazji!), a także prywatki. Pozostanę przy ostatnich, bo jak to zwykle bywa urządza się je w domu. Ma to niezwykłą korzyść. Większość z nas ma dzieci. Niestety, w naszych czasach, dziadkowie wcale nie chcą być dziadkami w dosłownym tego słowa znaczeniu i zamiast dziergać na drutach skarpetki dla wnucząt bujając jednocześnie nogą kołyskę, wolą uczyć się angielskiego lub zrobić wypad na narty. Pozostaje nam więc wymęczyć nasze "ogony", tudzież przepędzić je po podwórku, żeby szybciej "padły" i umieścić w osobnym pokoju. Ewentualnie, jeśli to nie pomoże, proponuję urządzić na drugim końcu domu równoległą imprezę dla dzieci. Z tego, co słyszałam i nadal widzę, urok prywatek nie słabnie. Z punktu widzenia gospodyni, najlepsze są składkowe, gdzie każda para przynosi po jednej potrawie. Nikt się nie namęczy, a jedzenie wypada znakomicie (wiadomo, na stole stoją same specjalności domów) i wszyscy są zadowoleni. I tym tanim sposobem urządzamy wspaniały bal. A każda z pań wygląda jak królowa, bo ma zaoszczędzone na to i czas i pieniądze :)Monika Kasperowicz - Majewska IMPREZOWA SAŁATKA HAWAJSKA 20 dag surowych pieczarek puszka ananasów ugotowana podwójna pierś kurczaka pół szklanki orzechów włoskich 2 duże łyżki majonezu sól, pieprz Wszystko pokroić w kostkę i wymieszać z majonezem i przyprawami. W wersji dla oszczędnych bądź głodomorów można dodać makaron w kształcie kokardek. |
|
|||