![]() |
|||||||
|
|||||||
|
Zarządzanie szpitalem to jak pokazuje historia szpitala w Gorzowie sztuka trudna. Nasze drowie wbrew jałowej propagandzie nie jest bezcenne. Ono kosztuje bardzo konkretne pieniądze.
O tym właśnie rozmawia Ewa Szatkowska z dyrektorem Szpitala w Zielonej Górze Waldemarem Taborskim. Rednacz. Krzysztof Chmielnik |
Ewa Szatkowska Czy może nam Pan wyjaśnić fenomen Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze ? Bliźniaczy szpital w Gorzowie Wielkopolskim od wielu lat nie może wyjść z dołka finansowego i organizacyjnego .Waldemar Taborski My również borykamy się z wieloma problemami, ale rzeczywiście udaje się nam je przezwyciężyć . Zależy to od. wielu działań organizacyjnych i ekonomicznych. E.Sz Co pod tym hasłem "działania organizacyjne" należy rozumieć w przypadku szpitala? W.T. :Są to m.in. dobre regulacje wewnątrzzakładowe, sformułowanie wiele lat temu perspektywicznego planu rozwoju i konsekwentne jego realizowanie, aktywność na polu pozyskiwania środków pozabudżetowych. m.in. z programów pomocowych dobra polityka kadrowa, receptariusz szpitalny, monitorowanie zakażeń szpitalnych itd. E.Sz Z czego wynika niezła kondycja ekonomiczna szpitala w Zielonej Górze? Z tego co się zorientowałam są to szpitale bardzo podobne do siebie pod względem wachlarza świadczonych usług. Szpital w Zielonej Górze posiada zdaje się nawet szerszą działalność m.in. dzięki rozwiniętej onkologii i radioterapii Finansowanie obu szpitali jest podobnee z kilkumilionową przewagą dla szpitala w Gorzowie. W.T. Jest to wynik dobrego rachunku kosztów, planu finansowego, tzw. budżetowania oddziałów, restrykcyjnej i konsekwentnej polityki finansowej oraz umiejętnego wykorzystywania takich instrumentów finansowych jak kredyt, lokata a także nieodkładania problemów do załatwienia na później. W przypadku problemów z płatnością staramy się nie chować głowy w piasek a renegocjować terminy płatności , dlatego udaje nam się unikać kosztów komorniczych, sądowych itp. E.Sz. Jest Pan dyrektorem szpitala od ośmiu lat , stabilna jest również pozostała kadra kierownicza szpitala. Według Pana jest to dobrze czy źle ? W.T. Szpital to przede wszystkim kadry. Sądzę , że właśnie w stabilności i zaangażowaniu kadry należy upatrywać głównej przesłanki sukcesu szpitala. Trudno coś stworzyć w ciągu roku , dwóch czy nawet jednej kilkuletniej kadencji w sytuacji kiedy szkolenie lekarza specjalisty trwa sześć lat. Dla dyrektora i ordynatora wykształcenie dobrego zespołu lekarskiego to długotrwała i kosztowna inwestycja , która zwraca się dopiero po wielu latach. Pierwsze starania o akcelerator liniowy i budowę bunkra do radioterapii podjął jeszcze mój poprzednik 10 lat temu. Ten 10 letni staż był dla mnie najważniejszym argumentem wobec Ministerstwa Zdrowia za przyznaniem akceleratora właśnie województwu lubuskiemu. Wiele dzisiaj realizowanych działań przyniesie efekt dopiero po kilku latach. E.Sz. Jakich zmian kadrowych możemy oczekiwać ? W.T.: W związku z odejściem na emeryturę obecnego ordynatora oddziau ginekologiczno- położniczego we wrześniu zostanie wyłoniony nastepca Od przyszego ordynatora oczekujemy przedstawienia wieloletniej koncepcji rozwoju oddziału z akcentem na relacje personel - pacjentki. E.Sz. Był Pan w swojej karierze zawodowej również szefem dużej firmy komercyjnej . Czym się latwiej kieruje szpitalem czy bankiem ? W.T. : Bez porownamia bankiem . W przedsiębiorstwach komercyjnych głównym miernikiem efektywności jest zysk. W związku z tym ocena dyrektora jest oparta o obiektywne wskaźniki ekonomiczne. Na przykład w szpitalu zielonogórskim jestem zmuszony prowadzic wiele działalności nieopłacalnych z punktu widzenia ekonomicznego .Koronnym przykładem mogą być ambulatoria :chirurgiczne, laryngologiczne ,pediatryczne, okulistyczne, ktore nie.sa w ogole finansowane a ze względów społecznych nie możemy ich zamknąć - to jest strata roczna kilku milionow .Osobnym problemem jest monopol instytucji finansującej ochrone zdrowia NFZ.. Monopol to na ogół arbitralna decyzja urzędnika. Nie mówię w tym miejscu o konkretnym oddziale NFZ ale o ułomności systemu. E.Sz.: Jak Pan widzi relacje szpital - miasto ? W.T. Szpital jest szpitalem wojewódzkim nie tylko ze względu na organ założycielski tj. Urząd Marszałkowski ale również ze względu na zadania tj zapewnienie specjalistycznego leczenia dla mieszkańców całego województwa , Szpital jest także bazą kształcenia personelu medycznego dla całego regionu. Z drugiej strony ponad polowa pacjentow szpitala to mieszkancy Zielonej Gory. Nie do przecenienia jest wpływ szpitala na rozwój gospodarczy miasta. Lecznica jest drugim pracodawcą w miescie współpracuje z wieloma firmami z miasta.W tej sytuacji rozwój szpitalajest jednym z determinantów rozwoju miasta. Dziękuję bardzo. rozmawiała Ewa Szatkowska |
||||||