|
|
W graniczącym z Polską Frankfurcie nad Odrą w ciągu najbliższych ośmiu lat zostanie zburzonych 7 tysięcy mieszkań. Powodem takiej decyzji władz miasta jest dramatycznie spadająca liczba jego mieszkańców.
Rada Miasta podjęła ją po, trwającej rok, burzliwej dyskusji i przy protestach części mieszkańców, którzy będą musieli opuścić budynki przeznaczone do rozbiórki. Ostatecznie jednak większość radnych przekonały argumenty, że magistrat nie jest w stanie finansować utrzymania dziesiątków pustych mieszkań. Poza tym opuszczone w większości poenerdowskie bloki z wielkiej płyty szpecą miejski krajobraz. Od czasu zjednoczenia Niemiec we Frankfurcie zostało już rozebranych 4,5 tysiąca mieszkań. W tym okresie ponad 80-tysięczne w 1990r. miasto opuściło bowiem aż 20 tysięcy mieszkańców. Według szacunków, do 2020 r. zrobi to kolejne 10 tysięcy, szukając lepszych perspektyw życiowych w innych regionach Niemiec.
Władze Frankfurtu nad Odrą w przeszłości kilkakrotnie wyrażały gotowość przyjęcia Polaków, którzy chcieliby osiedlić się w opuszczonych mieszkaniach. Jednak ze względu na wyższe koszty życia w Niemczech propozycja pozostała praktycznie bez odzewu z polskiej strony.
Na niemieckich polach gniją szparagi. To efekt polityki rządu niemieckiego, dotyczącej rynku pracy. Polacy, stanowiący znaczną grupę pracowników sezonowych, wolą teraz szukać pracy na innych, ale otwartych dla nas, europejskich rynkach pracy. Za kilka tygodni ten sam los może spotkać plantacje truskawek i innych owoców.
oprac. red.
|
|
|