PORADNIK Jak wygrać wybory samorządowe

Hasło wyborcze

Otrzymałem następujący list:

“Witam. Pytanie może nie jest w dokładnie tym temacie, a mianowicie: na co zwrócić uwagę, wybierając hasło wyborcze - w moim przypadku do rady gminy? Czy hasło ” człowiek wart jest tyle ile potrafi dać innym” nie jest hasłem zbyt długim??
Pozdrawiam M.”

To ciekawe zagadnienie. Po pierwsze, czy w Pana gminie trwa “wyścig” na hasła? Bo jeśli nie, to hasło może być czymś sztucznym. Jeśli zaś istnieje obyczaj występowania z hasłami, to warto pamiętać, że hasło jest rodzajem więzi pomiędzy kandydatem, a jego wyborcami. Zatem musi pasować do osoby głoszącej hasło i musi “trafiać” do wyborców.

Jestem zwolennikiem haseł prostych i z pozytywną energią, niezbyt “mądrych”, najlepiej składających się z dwóch - trzech słów. Najlepiej czasownika, przymiotnika i rzeczownika. Hasła zbyt “przekombinowane”, wymagające myślenia są dla zwykłego wyborcy mało zrozumiałe.

Dobrymi przykładami prostych haseł są te z kampanii prezydenckiej: “Zgoda buduje”, “Polska najważniejsza”. Pierwsze jest w istocie agresywne bo nawiązuje do vetowania i odwraca się niejako w kierunku przeszłości. Wolę osobiście hasła “do przodu” i z dobrym czasownikiem. Gdyby zastąpić hasło “Zgoda buduje” hasłem “Zbudujmy razem” idea była ta sama, ale dynamika większa.

Pana hasło musi jakoś nawiązywać do tego czego najbardziej Pana gmina potrzebuje. Proszę kombinować co lepsze: rozwijać, budować, kochać, dbać. Może w Pana gminie obywatele mają zbyt mało do powiedzenia, więc wtedy trzeba użyć: obywatelski, wspólnie, nasza, porozumienie.

Na koniec. Forma “my” lub “ty” jest lepsza od formy “ja”. Proponowane hasło “bezosobowe” nie ma podmiotu i nieco sugeruje chwalenie się swoją wartością. To raczej motto nad salą obrad Rady.

Jeśli to co napisałem zaciekawiło Pana, chętnie pomogę w bardziej indywidualnej formule. Pozdrawiam

Twórz swoje lobby i stań na jego czele.

Wiedząc, czego ludzie potrzebują można zacząć aktywnie gromadzić wokół siebie ludzi mających te same lub podobne problemy. Organizowanie spotkań z ludźmi i wybranymi grupami jest prostą metodą budowania programu. Pretekstem spotkań jest dyskutowanie, rozważanie, zastanawianie się nad tym, co wybraną przez nas grupę ludzi boli. Znajomość problemów i najczęstszych oczekiwań pozwala jednoczyć ich i stanąć na ich czele. Podczas spotkań polityk nie tylko poznaje problemy, ale także oswaja uczestników spotkań, ze swoją aktywnością i rolą przywódcy. Często frustracja, bezradność, ale także pasja i aktywność ludzi oraz grup społecznych potrzebuje kierownictwa kogoś, komu mogą oni  zaufać. 
Wiedza o problemach, stałość zainteresowania się daną grupą problemów, a także częstość i jakość osobistych kontaktów z uczestnikami takich spotkań, relacje w mediach, pomagają , jak Lepperowi, w zostaniu liderem tak zorganizowanych grup.
Dobry polityk potrafi wykorzystać okazje do spotkań stwarzane przez przypadek, czy rozwój wydarzeń. Nie zaniedbując regularnych kontaktów, błyskawicznie reaguje na pojawiające się nieoczekiwane preteksty do spotkań. (najlepszym przykładem szybkiej reakcji na wydarzenia jest Andrzej Lepper). 
Po jakimś czasie polityk wszystkim kojarzy się automatycznie z wybraną przez siebie grupą problemów i środowiskiem najbardziej zainteresowanym ich rozwiązaniem. Uzyskuje dwustronną korzyść. Uzyskując poparcie grupy i stając na jej czele, dysponuje realną siłą społecznego lub politycznego nacisku na innych.

Skorzystaj z profesjonalnych badań

Prasa, programy, własne teorie to czasem trudny do porządkowania szum informacyjny. Najlepszymi źródłami wiedzy o potrzebach wyborców są rozmaite badania statstyczne i społeczne. Należy zacząć od rocznika regionu i innych danych statystycznych. Zawarte w nich informacje można wykorzystać do tworzenia wizji programowej i akceptowanych społecznie propozycjach rozwiązań (wielu ludzi podczas moich zajęć jest zaskoczona, że płacony w Polsce średni podatek od dochodów osobistych wynosi ok. 17,5%, a także dziwi ich fakt, że w Polsce najbiedniejsi wcale nie płacą podatku od dochodów osobistych z powodu istnienia progów podatkowych).
    Fakty zawsze są lepsze od opinii. Własne partie często zlecają poufne badania w wybranych sprawach. Dostęp do ich wyników zwiększa poważnie wiedzę o społecznych potrzebach i nastawieniu wobec badanych problemów. Dzisiaj, w rozwiniętych demokracjach badania społeczne stanowią podstawę programów wyborczych i działania rządzących. Pisze się nawet, że opinia publiczna Ameryki (85% Amerykanów deklarowało się za) zmusiła prezydenta Busha do bombardowania Afganistanu.
   Jeśli własna partia nie zleca badań socjologicznych, trzeba szukać wszędzie, gdzie to możliwe, wyników i sprawozdań z takich badań. Profesjonaliści powinni znać obraz społecznych oczekiwań i potrzeb. Bez tej wiedzy pomysły i programy społeczne nie zaspokajają realnych potrzeb społecznych. Nie trafiają w centrum tych potrzeb.

Older   

PORADNIK is powered by WordPress | Entries (RSS) and Comments (RSS)| Partnerprogramm Theme :: Odwiedzin