Ignorowanie, czy ignorancja?
- 09.20.09
- opinie, deptak, rynek, urbanistyka, zielona góra
- No Comments
Otrzymałem mejl od Joanny Piotrowicz oto jego początek
“Zielona Góra należała do jednych z pierwszych miast w Polsce, które zamknęły stare miasto dla samochodów. W miejscu ruchliwych i wąskich uliczek powstał deptak, który dzięki swej urodzie stał się miejscem charakterystycznym, i tak jak święto winobrania, najczęściej kojarzonym z Zieloną Górą. Jest ulubionym miejscem niedzielnych spacerów i bywa, że w ciepłe dni trudno znaleźć wolną ławkę. Tutaj odbywają się liczne imprezy, grają muzycy, występuje teatr uliczny, można zobaczyć unikatowe filmy. Deptak stał się salonem miasta.
Kompozycja plastyczna deptaka, istniejąca w niezmienionej od czasu powstania formie, była jak na tamte czasy dość odważna. W otoczeniu starej, w wielu miejscach zabytkowej zabudowy nowoczesny układ płyt chodnikowych stworzył nową jakość w przestrzeni publicznej.
Na zdjęciu widać jak geometryczny wzór nawierzchni świetnie komponuje się budynkami. Ma on również walor praktyczny, bowiem ułatwia organizowanie przestrzeni w trakcie masowych imprez. Nie ma wątpliwości, że ten najważniejszy element deptaka, dzięki swej formie, od ponad czterdziestu lat doskonale przechodzi próbę czasu stając się istotnym osiągnięciem zielonogórskiej powojennej kultury.
Mój sprzeciw zatem wywołuje pomysł przebudowy deptaka i jego nawierzchni tak, by imitowała jezdnię, której przecież nie ma na zielonogórskim deptaku od prawie pół wieku. “


