Ignorowanie, czy ignorancja?

Otrzymałem mejl od Joanny Piotrowicz oto jego początek 

“Zielona Góra należała do jednych z pierwszych miast w Polsce, które zamknęły stare miasto dla samochodów. W miejscu ruchliwych i wąskich uliczek powstał deptak, który dzięki swej urodzie stał się miejscem charakterystycznym, i tak jak święto winobrania, najczęściej kojarzonym z Zieloną Górą. Jest ulubionym miejscem niedzielnych spacerów i bywa, że w ciepłe dni trudno znaleźć wolną ławkę. Tutaj odbywają się liczne imprezy, grają muzycy, występuje teatr uliczny, można zobaczyć unikatowe filmy. Deptak stał się salonem miasta.

 Kompozycja plastyczna deptaka,  istniejąca w niezmienionej od czasu powstania formie, była jak na tamte czasy dość odważna. W otoczeniu starej, w wielu miejscach zabytkowej zabudowy nowoczesny układ płyt chodnikowych stworzył nową jakość w przestrzeni publicznej.

 Na zdjęciu widać jak geometryczny wzór nawierzchni świetnie komponuje się budynkami. Ma on również walor praktyczny, bowiem ułatwia organizowanie przestrzeni w trakcie masowych imprez. Nie ma wątpliwości, że ten najważniejszy element deptaka, dzięki swej formie, od ponad czterdziestu lat doskonale przechodzi  próbę czasu stając się istotnym osiągnięciem zielonogórskiej powojennej kultury.

Mój sprzeciw zatem wywołuje pomysł przebudowy deptaka i jego nawierzchni tak, by imitowała jezdnię, której przecież nie ma na zielonogórskim deptaku od prawie pół wieku. “

Przeczytaj cały tekst

To także architektura

miasto sztuki i nauki w Walencji

Przez ostatnie lata starówka podupada. Więcej tu działań szkodliwych jak upiększających. Tak jakby rządzili miastem estetyczni ignoranci. Brak jakiejkolwiek urbanistycznej myśli. Jedynie dewastujemy pejzaż, jak choćby ohydną formą nowej Palmiarni.

Może dlatego warto pokazywać lokalnym partaczom, szczególnie pożal się Boże inwestorom jak wygląda ARCHITEKTURA.

Mieszczanie i mieszkańcy

 masarska od tyłu

W książce Aleksandra Wallisa, polskiego socjologa, zajmującego się socjologią miasta znalazłem takie tytułowe rozróżnienie. I mam z tego powodu pytanie i jednocześnie inspirację do rozmyślania. Jak uczynić z mieszkańców mieszczan.

Jak spowodować, aby prezydent Zielonej Góry był mieszczaninem, a nie mieszkańcem i kibicem żużlowym.

Otwarcie

Zacznijmy od tez “startowych” do publicznej dyskusji na temat zielonogórskiej Starówki:

  • Stare Miasto umiera w sensie kulturalnym. Zarząd Miasta nie wspiera deptakowych imprez i podmiotów ozywiających Deptak. Wieczorem Deptak pustoszeje.
  • Stare Miasto jest obiektem estetycznej samowolki. Każdy kto chce psuje jego estetykę, szyldami, antenami itp
  • Stare Miasto wymaga stworzenia wizji zmiany

Tezy te stały się pretekstem pierwszej publicznej dyskusji. Odbyła się ona w galerii “Pro Arte” na Starym Rynku.

Lista uczestników dyskusji 

Zapiski z dyskusji.

Zapraszamy do dyskusji wszystkich zainteresowanych. Proszę o wpisy do komentarzy. Jeśli macie, znacie interesujące dokumenty, linki, proszę o podanie ich, abyśmy mogli je publikować