|
Nie wszystkim się to spodobało, ale patrząc z perspektywy czasu warto było wtedy wyjść w plener, aby potem impreza rozwijała się w odpowiednim kierunku.
Od Dni Nauki do Festiwalu Nauki rozmowa z Ewą SapeńkoKrzysztof Chmielnik - Jaki był początek Festiwalu Nauki ? Ewa Sapeńko - Zaczęło się od Dni Nauki. Te pierwsze te z 2004 r. odbyły się 10 (niedziela) i 11 (poniedziałek) października. Wtedy po raz pierwszy na Uniwersytecie Zielonogórskim zorganizowano imprezę popularno-naukową. Pierwsze Dni Nauki miały miejsce na terenie uczelni w Kampusie B. Tam też została zlokalizowana główna scena i projekty przygotowane przez wszystkie wydziały. Nietypowo, bo w październiku zdecydowaliśmy się na zorganizowanie tej imprezy plenerowej, licząc na sprzyjającą pogodę i zainteresowanie mieszkańców miasta.KCH - Pogoda pogodą, a jak było z naukowcami ? ES - Trzeba było przełamać opór niektórych członków Komitetu Organizacyjnego, którzy sceptycznie podeszli do miejsca imprezy, tzn. do tego, że nie odbędzie się ona w salach wykładowych. Argument, że w czerwcu też może padać deszcz, przekonał wszystkich i udało nam się po raz pierwszy „wyprowadzić” naukowców w plener z niezwykle interesującymi projektami przygotowanymi specjalnie na ten dzień. I udało nam się. Było co prawda zimno, ale piękne słońce zrekompensowało niską temperaturę. Nie wszystkim się to jednak spodobało, ale patrząc z perspektywy czasu warto było wtedy wyjść w plener, aby potem impreza rozwijała się w odpowiednim kierunku.KCH -A „aura” społeczna ? ES - Patronat honorowy nad imprezą objęli: Minister Nauki i Informatyzacji, a także Marszałek Województwa Lubuskiego i Prezydent Zielonej Góry. Wszystkie lokalne media przyjęły rolę współorganizatora imprezy. Sponsorem strategicznym Festiwalu została firma - Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwa S.A. w Warszawie, Oddział w Zielonej Górze. Współorganizatorami imprezy były regionalne media oraz internetowe portale edukacyjne, które zgodnie uznały nasze przedsięwzięcie za warte upowszechnienia, i które warto na stałe wpisać do miejskiego kalendarza. Nadto przy organizacji „Dni” z Uniwersytetem współpracowały zielonogórskie instytucje kultury, towarzystwa i stowarzyszenia.KCH -Pięknie, ale to jeszcze nie publika ES - Zgodnie z pomysłem organizatorów było to święto nauki zorganizowane w formule szeroko dostępnego festynu rodzinnego, popularyzujące naukę, rozbudzające ciekawość wiedzy, tworzące możliwość bezpośredniego kontaktu z ludźmi nauki. Impreza została skierowana do szerokiej grupy odbiorców – od dzieci poprzez studentów do najstarszych mieszkańców naszego miasta i regionu. Towarzyszyły jej przedsięwzięcia kulturalne (występy kabaretów, koncerty, występ chóru i zespołów tanecznych). Do uczestnictwa zaprosiliśmy również zielonogórskie firmy znane z wyrobów z zastosowaniem wysokiej technologii.Więcej |