Regionalna Izba Obrachunkowa ma już 15 lat. Z Andrzejem Skibińskim, Prezesem RIO w Zielonej Górze rozmawia Krzysztof Chmielnik Z troską o grosz publiczny Krzysztof Chmielnik - Co Pana zdaniem ważniejsze - serce czy szkiełko, w patrzeniu na samorządność lokalną? Andrzej Skibiński - Regionalne izby obrachunkowe są państwowymi - co warte podkreślenia konstytucyjnymi - organami nadzoru i kontroli. Zgodnie z Konstytucją działalność samorządu terytorialnego podlega nadzorowi z punktu widzenia legalności, zaś organami nadzoru nad działalnością samorządu są Prezes Rady Ministrów i wojewodowie, a w zakresie spraw finansowych właśnie regionalne izby obrachunkowe. Oczywistym jest więc, że realizując swoje ustawowe zadania w zakresie kontroli i nadzoru kierujemy się wyłącznie kryterium zgodności z prawem.KCH - Czyli jednak szkiełko mędrca Andrzej Skibiński - Pamiętać należy, że nadzór i kontrola to nie jedyne, choć najczęściej wymieniane, funkcje regionalnych izb obrachunkowych. Równie ważne są działalność informacyjna, opiniodawcza, a także instruktażowa i szkoleniowa, które zwłaszcza w pierwszych latach funkcjonowania poszczególnych szczebli samorządu odegrały kapitalne znaczenie. Jest wielką umiejętnością wykonywanie trudnych zadań ustawowych o tak różnym charakterze, nie wnikając w spory i protesty, a wręcz przeciwnie, budując zaufanie do profesjonalizmu i bezstronności izby - jako państwowego organu nadzoru i kontroli.KCH - Brzmi to bardzo oficjalnie, wręcz niemiło, kontrola, nadzór... Andrzej Skibiński - Wraz z rozwojem struktur samorządowych i zwiększaniem liczby zadań stojących przed administracją samorządową, wzrastał również zakres obowiązków i zdań stawianych przez izbami. W ciągu 15 lat funkcjonowania, jako organ nadzoru i kontroli oraz prowadząc działalność informacyjną i szkoleniową, zawsze staraliśmy się być partnerem dla samorządów, i tak jak one kierować się tak troską o grosz publiczny oraz dobrem społeczności lokalnych. Podkreślam jednak, że przez partnerstwo w tym przypadku rozumieć należy jako dobrą i sprawną współpracę, w atmosferze wzajemnego zrozumienia i szacunku dla pracy i troski obu stron o legalność działalność samorządu terytorialnego.KCH - Czy lubuscy samorządowcy są w pełni świadomi finansowych aspektów samorządności lokalnej ? Andrzej Skibiński - Istotą samorządu terytorialnego jest niezależność i samodzielność - także w zakresie gospodarki finansowej. Realizacja powierzonych samorządom zadań wymaga od nich niezbędnych umiejętności i poczucia odpowiedzialności za społeczne i ekonomiczne skutki sprawowania władzy. W wielu muzeach miejskich obejrzeć można stare księgi rachunkowe, a zapisane starannym, kaligraficznym pismem rubryki "winien - ma", cyfry kojarzące się z kupiecką buchalterią, świadczą, że włodarze gmin - wójtowie, burmistrzowie, rajcy - zawsze z szacunkiem podchodzili do każdego grosza otrzymanego od podatników. Nie jest inaczej dzisiaj, kiedy wyborcy w wyborach bezpośrednich oceniają dokonania i działalność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.KCH - Nie obawia się Pan populizmu w finansowych decyzjach? Andrzej Skibiński - Gospodarka finansowa jednostek samorządu terytorialnego podlega dyscyplinie finansów publicznych i rygorom prawnym obejmującym cały sektor finansów publicznych. Mechanizmy kontrolne niezbędne są do zapewnienia sprawnego funkcjonowania każdej organizacji. Racjonalność, legalność i efektywność prowadzenia gospodarki finansowej w sektorze publicznym, w tym w samorządzie terytorialnym, wymagała wprowadzenie procedur, których celem jest uchwycenie w porę wszelkich odchyleń i nieprawidłowości. Efektem tych działańjest m.in. wprowadzenie audytu wewnętrznego i kontroli wewnętrznej. Pamiętać ponadto musimy, że uprawnienia kontrolne nad działalnością samorządu terytorialnego, w tym głównie w zakresie gospodarki finansowej, posiada regionalna izba obrachunkowa i inne organy kontrolne.więcej |