łuk mużakowski

W naszym regionie istnieje wiele rozproszonych atrakcji. Nie tworzą one niestety produktów markowych. Z jednej strony mamy wciąż te same, powtarzane z uporem mantry, obiekty, a z drugiej słabo promowane unikaty.

Turystyka w sieci

Pałac w Żaganiu był dobrym miejscem na konferencję kończącą projekt "Turystyka - Wspólna Sprawa". Sukces tego projektu ma wiele twarzy. Po pierwsze w liczbach. Wzięło w nim udział kilkadziesiąt tysięcy uczestników z całej Polski. W naszym regionie odbyło się ponad 60 spotkań i szkoleń. Ale nie to jest najważniejsze. Istotnym jest to, że ludzie reprezentujący podmioty zaangażowane w turystyczną ofertę regionu, mieli okazję spotkać się i porozmawiać. Jakże często nie mamy pojęcia o tym, co się dzieje w sąsiednim powiecie lub na drugim skraju województwa.

Projekt spowodował, że te najczęściej małe podmioty kreujące turystyczną atrakcyjność regionu miały okazję do poznania siebie. Na tym właśnie polegała idea projektu, aby ludzie działający w podobnym zakresie, mający podobne projekty turystyczne zobaczyli siebie nawzajem i nawiązali współpracę. Spróbowali wykreować wspólny produkt turystyczny.

W naszym regionie istnieje wiele rozproszonych atrakcji. Nie tworzą one niestety produktów markowych. Z jednej strony mamy wciąż te same, powtarzane z uporem mantry, obiekty, a z drugiej słabo promowane unikaty.

Projekt przewidywał wybranie z naszego ragionu kilku najbardziej, zdaniem organizatorów projektu, ciekawych idei na produkt sieciowy. Dwa z nich zostały opisane w katalogu podsumowującym projekt. Nie ma w tym katalogu niestety zaskoczenia. MRU, Pętla Boryszyńska, lasy, jeziora i wino. To co w zasadzie już istnieje w świadomości turystów.

Okazuje się bowiem, że to aktywność ludzi, tworzących ofertę, jest najważniejsza. Ich upór i konsekwencja, a nie obiektywne walory. Tak niestety przepadł "Łuk Mużakowski" unikalny twór geologiczny na miarę europejską. Prawdopodobnie z powodu braku Chamarczuków, Kieciów, Majewskich, garstki zapalonych jak winiarze, których pasja napędza lokalną turystykę. Dlatego projekt "Turystyka - Wspólna Sprawa" był zmarnowaną szansą, niewykorzystaną przez tych co wolą narzekać zamiast skorzystać z istniejących okazji.

Projekt pokazuje, że współpraca przynosi efekty. Istnieje zatem nadzieja, że spowoduje on zmianę w mentalności i ci którzy mają coś turystom do zaoferowania, zintergują się podczas innych projektów. A może wygenerują swój własny.

( KCH) Pełna informacja o projekcie - Jadwiga Błoch