W najbliższym czasie gospodarcza przyszłość Zielonej Góra zależeć będzie od sukcesu Lubuskiego Parku Przemysłowego, leżącego w gminie wiejskiej Zielona Góra. Jesteśmy skazani na współpracę. (Krzysztof Chmielnik)

Rozmowa z wójtem gminy Zielona Góra Mariuszem Zalewskim o przyszłości Zielonej Góry

Strefa będzie naszym oczkiem w głowie

Krzysztof Chmielnik -Zacznijmy od przeszłości. Co jakiś czas pojawiały i pojawiają się pomysły wcielenia gminy Zielona Góra do miasta, jak ma się Pan zamiar bronić przed tymi pomysłami?

Mariusz Zalewski - Nie mam zamiaru się bronić, nie czuję się atakowany. Mamy prawo do istnienia, jak każda inna jednostka samorządu terytorialnego. Jesteśmy niezależnym podmiotem.

KCH - Zarzuca się gminie to, że niejako pasożytuje na mieście?

MW - Tak chyba nie chcą powiedzieć zielonogórzanie o mieszkańcach gminy. Podział na miasto i wieś, to podział sztuczny. W rzeczywistości miasto i gmina tworzą struktury otwarte, które wzajemnie się przenikają. Przecież my nie mamy zamiaru pobierać opłat za wchodzenie do "naszych" lasów, zabraniać korzystania zielonogórzanom z lotniska w Przylepie, czy toru kartingowego w Kisielinie. Zresztą nasi mieszkańcy pracują w Zielonej Górze, podobnie jak Zielonogórzanie pracują w gminie. Razem zarządzamy sferą kanalizacji i wodociągów. Do wysypiska śmieci w Raculi droga prowadzi przez naszą Gminę.

KCH - A sprawa dopłacania do dzieci w przedszkolach?

MW - Przyznam, że temat wywołał spore dyskusje wśród mieszkańców gminy. To niepotrzebne wywoływanie złych emocji. A wszystko o kwotę kilkunastu tysięcy rocznie. Czemu ma służyć podział na dzieci "wiejskie" i "miejskie". Sfera edukacji, to zbyt delikatna sprawa. Ja ze swej strony mogę zauważyć, ze zielonogórskie szkoły razem z dziećmi i młodzieżą mieszkającą w gminie wiejskiej, uczącą się w zielonogórskich szkołach otrzymują dotację budżetową, która trafia do budżetu miasta. Moim zdaniem te sprawy należy załatwiać bez medialnych awantur. Nie powinny decydować tablice na rogatkach miasta z napisem Zielona Góra, ale racjonalne pomysły na budowanie naszej małej ojczyzny, bez kurczowego trzymania się podziału na "moje" - "wasze".

więcej